Twój pierwszy wibrator
Twój pierwszy wibrator

Twój pierwszy wibrator

Decyzja o tym, by kupić pierwszy wibrator, nie zawsze jest łatwa – ale zawsze jest słuszna. Te gadżety erotyczne przestały być już tematem tabu, coraz więcej kobiet ma je pod ręką i chętnie używa, czy to z partnerem, czy też w pojedynkę. Dla przyjemności, czy też dla orgazmu, bo jedno nie musi koniecznie iść z drugiem w parze… Możliwości, jakie oferują wibratory, są w tej materii naprawdę duże, ale też duży jest ich wybór. Różnice w wielkości, materiałach, cenach i sposobie pracy sprawiają, że kupno pierwszego wibratora wymaga chwili namysłu i zastanowienia. Spróbujemy w tym pomóc.

Jaki wibrator na początek?

Dobrze, by pierwszy wibrator odpowiadał sposobowi pieszczot i stymulacji, który lubicie najbardziej. Kobiety mające za sobą doświadczenia erotyczne potrafią te preferencje ocenić dokładniej. Wiedzą, jaki rozmiar partnera czy sposób uprawiania seksu podobał im się szczególnie, które pieszczoty sprawiały najwięcej przyjemności. Na ten podstawie łatwiej podjąć decyzję, ale nawet jeśli nie do końca wiecie, czego szukać, spróbujemy wam podpowiedzieć, jaki pierwszy wibrator być powinien. Bez obaw – uda nam się razem sprawić, by był to udany zakup.

Omówmy na początek najpopularniejsze rodzaje wibratorów. Wy zaś spróbujcie się zastanowić, czy taki rodzaj pracy i stymulacji jest właśnie tym, czego szukacie w pierwszym wibratorze.

Mini wibratory:

Po nazwie już widać, że nie można się tu spodziewać dużych rozmiarów. Nie oznacza to jednak nic więcej, bo moc takich małych modeli jest zazwyczaj w zupełności wystarczająca. Samo operowanie nimi też jest wygodne, są bardzo elastyczne pod tym względem i sprawdzą się podczas stymulacji sutek, łechtaczki czy też penetracji – ale niezbyt głębokiej ze względu na swój rozmiar. Chociaż jeśli mają odpowiednio wygiętą końcówkę, to nawet punkt G da się nimi dosięgnąć.

Jako pierwszy wibrator te małe modele sprawdzają się zaskakująco dobrze. Pokazują świat akcesoriów erotycznych w sposób delikatny, odpowiedni dla osoby, która dopiero zaczyna go poznawać. Z racji swoich rozmiarów mają też bardzo przystępną cenę, co jest jeszcze większą zachętą, by pierwszy raz z wibratorem przeżyć właśnie z nimi.

Wibratory klasyczne:

Jeśli zapytacie, jaki wibrator dla kobiety szukającego tego pierwszego, bardzo często wskazanie będzie właśnie na klasykę. Te wzory są proste, nieraz dosłownie, bo wibratory tego typu mogą mieć kształt podobny do pałeczki czy cygara. Są bardzo uniwersalne, sprawdzają się jako wibratory łechtaczkowe i waginalne, a przystępne rozmiary sprawiają, że posługiwanie się nimi jest wygodne. Z powodzeniem może to być pierwszy wibrator dla kobiety kupiony na prezent, ich rozmiary są tak dobrane, że będą pasowały większości użytkowniczek. To właśnie one też są odpowiedzią na pytanie, jaki wibrator na początek zabaw we dwoje będzie właściwy. Mają duże możliwości, a ich rozmiar nie zawstydzi ani kobiety, ani jej partnera. Stąd też pierwszy wibrator to właśnie klasyczny – w końcu ta nazwa mówi wiele też o jego popularności wśród kobiet.

Wibratory punktu G:

Mogą mieć bardzo różny rozmiar, bo sam punkt G leży tylko kilka centymetrów od wejścia do pochwy. Nie muszą więc być duże, jeśli zależy wam tylko na pobudzeniu tego miejsca, bez głębokiej penetracji. Wyróżniają się kształtem, od pierwszego rzutu oka można poznać, jakie mają przeznaczenie. Główka jest wygięta do góry, więc po włożeniu do środka sama kieruje się w stronę punktu G. Jest to więc dość oczywisty pierwszy wibrator dla kobiet mających bardzo wrażliwy i wyczulony punkt G. W czasie seksu czy używania prostych w kształcie wibratorów ciężko jest go odpowiednio pobudzić. Z użyciem odpowiednio wyprofilowanego gadżetu erotycznego, nie stanowi to większego problemu.

Wibratory króliczki:

To bardzo popularne modele, łączące w sobie wibrator łechtaczkowy z waginalnym. Jedna końcówka stymuluje klitoris, a druga w tym czasie znajduje się w pochwie. Może być prosta albo też wygięta, dla lepszej stymulacji punktu G. Najlepiej sprawdzi się jako pierwszy wibrator u kobiet mających doświadczenie seksualne, wiedzących, że właśnie połączenie stymulacji waginalnej i łechtaczkowej sprawia im największą przyjemność.

Masażery łechtaczki:

Możecie właśnie o nie rozszerzyć pytanie „jaki wibrator na początek”? Służą tylko do stymulacji zewnętrznej, ale za to miejsca, które u większości kobiet jest najbardziej wrażliwe na pieszczoty. Dlatego też warto uzupełnić możliwości, jakie daje pierwszy wibrator właśnie o stymulator do łechtaczki. Takie połączenie da bardzo dużo możliwości, pozwoli poznać swoje ciało i sprawiać mu rozkosz na wiele sposobów. Tych gadżetów można używać jednocześnie i zamiennie, w pojedynkę i z partnerem. Zazwyczaj są też niezbyt duże, więc mogą znajdować się zawsze pod ręką czy w podręcznym bagażu podczas wyjazdu.

Który najlepszy na początek?

Podsumujmy więc nasze rozważania. Jaki wibrator na początek będzie odpowiedni? Zazwyczaj mini wibrator i wibrator klasyczny to dobry trop, zwłaszcza jeśli nie macie dużego doświadczenia seksualnego. Na króliczka powinny zwrócić uwagę kobiety znające dobrze swoje potrzeby i ciało, a panie mające wyjątkowo czuły na pieszczoty punkt G, pierwszy wibrator mają podany jak na tacy. Jaki wibrator wybrać podpowiadamy w osobnym wpisie.

Kształt i sposób działania wibratora to jeszcze nie wszystko. Na co koniecznie trzeba zwrócić uwagę, zastawiając się, jaki wibrator na początek będzie odpowiedni?

Na pewno ważny jest materiał. Wibratory mogą być silikonowe, plastikowe, z tworzyw żelowych (np. TPR, TPE), metalowe, z cyberskóry, z lateksu. Każdy z nich ma swoje zalety, ale też swoje wady. Przykładowo plastik i metal są twarde, a pozostałe tworzywa miękkie, lub nawet bardzo miękkie – jak cyberskóra.

Poszukując pierwszego wibratora, zwracajcie koniecznie uwagę na materiał. Dobrym wyjściem będzie zdecydowanie się na wibrator silikonowy albo z plastiku ABS. Oba tworzywa są bardzo łatwe to utrzymania w czystości, nie są porowate, łatwo się je myje. Cyberskóra też jest ciekawym rozwiązaniem, ale wymaga więcej zachodu przy pielęgnacji. Nie znaczy to, że trzeba ją wykluczyć, ale na pewno trzeba pamiętać, że wibrator po użyciu musi być starannie umyty, wysuszony i najlepiej zasypany specjalnym talkiem pielęgnującym albo pudrem dla niemowląt.

A konkretnie silikonowy czy plastikowy wibrator na początek? Te pierwsze są bardziej delikatne i milsze w dotyku, te drugie twardsze, ale ich wibracje mogą być mocniejsze, więc to głównie kwestia gustu. Najczęściej pierwszy wibrator polecany jest z silikonu i chyba warto tego właśnie się trzymać.

Moc i tryby wibracji to też bardzo ważna rzecz, w końcu to od nich zależy, jak sprawnie wibrator jest w stanie przynieść rozkosz i orgazm. Chociaż najbardziej zaawansowane modele mają kilkadziesiąt programów pracy (albo wręcz nieskończenie dużo, jeśli są one ustawiane za pomocą aplikacji), to pierwszy wibrator nie musi posiadać ich aż tak dużo. W zupełności wystarczy kilka trybów pracy i kilka prędkości. Zbyt duża ich ilość na początek może sprawić, że trudno będzie się zdecydować i faktycznie pogrążyć w przyjemności poznawania własnego ciała i możliwości, jaki wibrator dla kobiety ze sobą niesie. Za moc, czyli siłę wibracji, odpowiada silnik i sposób zasilania wibratora. Te zasilane bateriami mogą być słabsze, niż ładowane przez USB, choć są z kolei tańsze.

Pierwszy raz z wibratorem

Porcję wskazówek do tego, jak przygotować się do pierwszego razy z wibratorem i jak go używać zamieściliśmy w artykule Zabawa z wibratorem.

Na pewno jednak warto pamiętać, że pierwszy raz z wibratorem, podobnie jak z mężczyzną, nie zawsze musi być idealny. I nie zniechęcać się, bo skoro to wasz pierwszy wibrator, to poznajecie zarówno jego możliwości, jak i sposób, w jaki na stymulację reaguje ciało. Nieraz trzeba się do tego chwilkę przyzwyczaić, wibracje nie są spotykane ani podczas pieszczot palcami, ani podczas „klasycznego” seksu z partnerem. Są bez wątpienia bardzo przyjemne, doskonale nadają się na wieczory spędzone sama ze sobą albo z partnerem, skutecznie niosą rozkosz i orgazm. Mimo wszystko można na nie różne reagować.

Główną zasadą na pierwszy raz z wibratorem powinien być brak pośpiechu, stopniowe odkrywanie jego mocy, zaczynanie od najsłabszych programów i najniższych prędkości. Przyzwyczajenie się do niego ciała, otworzenie na doznania.

Ważne też, by na pierwszy raz z wibratorem zaopatrzyć się w środek nawilżający, odpowiedni do danego modelu – czyli zazwyczaj lubrykant wodny. Przeżywając pierwszy raz z wibratorem najlepiej też nie nastawiać się koniecznie na osiągnięcie orgazmu, nie dążyć do niego za wszelką cenę. Głównym celem jego użycia niech będzie przyjemność sama w sobie. W końcu ten pierwszy raz nie będzie przecież ostatnim, nie spieszcie się.